wtorek, 30 grudnia 2014

Demony Leningradu- Adam Przechrzta

II wojna światowa, Leningradu


Z okładki:
Koszmar, który dusi grozą nawet zimne, bezlitosne serce Ławrienitja Berii.

Ulicami udręczonego głodem, oblężonego Leningradu przemyka wcielona Śmierć. Coś więcej niż oszaleli z rozpaczy kanibale, żerujący na trupach poległych towarzyszy. Coś, co nawet w ludziach, którzy przetrwali stalinowskie czystki oraz furię dywizji Wehrmachtu, czy Waffen SS powoduje skrajne przerażenie.

Kiedy ryczą działa budzą się demony.

Istoty, których istnienie nie mieści się w bolszewickiej ideologii. Tam gdzie nie wystarcza rozkaz Stalina, furia Berii i bestialstwo katów z NKWD - tam wkraczają do akcji drużyny GRU - wojennoj razwiedki.
liczba stron: 440
 

Tak, część, którą przeczytać powinnam jako pierwszą, przeczytałam jako ostatnią. Ale nie poniosłam uszczerbku na głowie. Wszystko do ogarnięcia.
Dla niewtajemniczonych:
 GRU – to radziecki wywiad wojskowy rywalizujący z NKWD.
Genkom- skrót od generialnyj komandir
Rozumowanie pułkownika Razumowskiego nie jest naiwne i nie jest pozbawione logiki. To jest dla mnie główny atut powieści A. Przechrzty. Może nazwisko pułkownika nie jest przypadkowo dobrane.
Prawidłowa kolejność powieści o oficerze Razumowskim przedstawia się następująco:
-Demony Leningradu
-Demony Wojny cz.1
-Demony wojny cz.2 
...
Podsumowanie: 4
...
Moja skala ocen:
Nie skończyłam czytać 1
Przeczytałam z trudem 2
Przeciętna 3
Świetna 4
Excellent 10

1 komentarz:

  1. Tych pozycji nie znałam . Jolu SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU Ci życzę i mnóstwo, mnóstwo ciekawych książek do przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń