niedziela, 19 października 2014

Służące - Kathryn Stockett

Lata 60-te wieku XX, Stany Zjednoczone
walka z dyskryminacją rasową


 Z okładki:

Debiutancka powieść Kathryn Stockett "Służące" już po paru miesiącach od wydania znalazła się na pierwszym miejscu prestiżowej listy bestsellerów "New York Timesa". I przez ponad rok utrzymywała się w czołówce. Szybko doczekała się też ekranizacji.
Akcja "Służących" rozgrywa się w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku na amerykańskim Południu. W czasach, gdy Martin Luter King walczył o zniesienie segregacji rasowej. Skeeter, córka plantatora bawełny, wraca po studiach do rodzinnego miasteczka. I postanawia napisać książkę o czarnoskórych kobietach pracujących w domach białych rodzin. Dwie służące, Aibileen i Molly, zgadzają się opowiedzieć jej o swoich doświadczeniach. Wbrew pozorom zadanie, którego podjęły się bohaterki, okazuje się bardzo ryzykowne. Jednak odwaga i determinacja trzech kobiet zapoczątkuje nieodwracalną zmianę w ich własnym życiu oraz w życiu mieszkańców miasta.
Choć temat dyskryminacji rasowej wydaje się tu niezwykle istotny, "Służące" to także uniwersalna opowieść o ograniczeniach, którym wszyscy podlegamy i które pragniemy znieść. Książka zapewni czytelniczkom sporo wzruszeń - skłoni zarówno do płaczu, jak i do śmiechu. Jej przesłanie jest niezwykle optymistyczne i krzepiące: jeśli tylko pozbędziemy się lęku, zmiana na lepsze zawsze jest możliwa. A w zmaganiach z losem pomóc nam mogą przyjaciele.
...
Książka poruszająca bolesny temat rasizmu w latach 60-tych w Stanach Zjednoczonych. Świetne połączenie humoru i trudnego tematu dyskryminacji Murzynów. Od dawna miałam tę książkę na oku, a dzisiaj to tylko mogę żałować że tak późno się za nią zabrałam. Wyśmienita powieść. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak udało się autorce napisać z humorem o tak poważnych sprawach. 

...
Czyta się rewelacyjnie. Wielkie brawa ode mnie za przekład oryginału. Przełożyć oryginał na polską gwarę i oddać klimat powieści nie było łatwe, ale udało się wyśmienicie.

Czytając tę powieść śmiejemy się, współczujemy, dobrze się bawimy, ale także wzruszamy się do łez. Doskonała powieść.
...
Żal się było rozstać z głównymi bohaterkami:

Aibileen, Minny, - dwie nieprzeciętne służące. Obie twarde i odważne. Minny pyskata, ale doskonała kucharka. Aibileen z wielkim sercem nie tylko dla czarnoskórych przyjaciół, ale także obdarzająca miłością białe dzieci, którymi się opiekuje.

Skeeter- jedna z niewielu białych kobiet w stanie Mississipi dostrzegająca problem rasizmu.

Hilly- nieporadna, ale słodka Amerykanka. Jako jedna z nielicznych białych kobiet traktuje czarne kobiety, jako równe sobie.

Żal się było rozstać nawet z niezdecydowanym Stuartem- chłopakiem Skeeter.

Nie żal się rozstać z Celią i Elizabeth. Celia mściwa, apodyktyczna i nietolerancyjna. Elizabeth natomiast to zimna matka, a w ogóle jej główna cecha to głupota. 

Białe kobiety, Celia i Elizabeth, którym rozumu nie staje, stanowią przeciwwagę dla czarnych kobiet Aibileen, Minny. W zasadzie Celia i Elizabeth mogłyby się wiele dobrego od czarnoskórych nauczyć. 
...
Jedyna slaba strona książki według mnie to okładka, a może się mylę? 
...
Podsumowanie: 10
...
Moja skala ocen:
Nie skończyłam czytać 1
Przeczytałam z trudem 2
Przeciętna 3
Świetna 4
Wybitna 5
Excellent 10

1 komentarz:

  1. Tą powieścią mnie zaciekawiłaś i to całkiem mocno :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń