środa, 25 czerwca 2014

Syberiada polska – Zbigniew Domino

Aż nadszedł dzień 10.02.1940 roku- sądny dzień dla mieszkańców wsi Czerwony Jar.
Czerwony Jar, Kaluczoje, Irkuck…Kańsk, Sarny, Brześć...Polska, 10.02.1940- 1946



Z okładki:
Powieść Zbigniewa Dominy jest najobszerniejszym i najpoważniejszym ze znanych mi w piśmiennictwie polskim ujęć "tematyki zesłańczej", to znaczy losów ludzi "przesiedlonych" w głąb ówczesnego Związku Radzieckiego z zajętych przez Armię Czerwoną we wrześniu roku 1939 - w wyniku paktu Ribbentrop-Mołotow -ziem wschodnich II Rzeczypospolitej. Tematyka ta w piśmiennictwie "krajowym" była - ze względów cenzuralnych - ledwie muśnięta. W piśmiennictwie tworzonym na uchodźstwie znalazła odbicie głównie w tekstach pamiętnikarskich (najwybitniejszym z nich jest oczywiście "Inny świat" Herlinga Grudzińskiego choć dotyczy więźniów a nie "przesiedleńców"), w beletrystyce odzywała się również tylko szczątkowym echem (np. w powieści Włodzimierza Odojewskiego "Zamiecie wszystko, zawieje ...").
Narracja powieściowa w całości silna i czysta w wyrazie, przykuwa uwagę, zjednuje bohaterom powieści życzliwość i współczucie czytelnika. A obraz losów zesłańców, ukazany w szerszym kontekście sytuacji w ówczesnym ZSRR, postaw, nastrojów i lęków jego mieszkańców, uznać trzeba za sprawiedliwy i uczciwy, wolny od wszelkiej demagogii, urazów i uprzedzeń.
"Syberiada ..." to utwór ambitny zrodzony z autentycznego trudu pisarskiego i wiernej pamięci o własnych doświadczeniach życiowych autora. Będzie dla czytelników nieocenionym źródłem wiedzy o tym dramatycznym rozdziale "polskich losów' i silnym, głęboko wzruszającym przeżyciem.-Wacław Sadkowski


...
Wsi spokojna, wsi wesoła. 
 ...
Wieś Czerwony Jar- żyją tam ludziska jak w każdej innej polskiej wsi. Żyje tam rodzina Kalinowskich, żyje i rodzina Dolinów, Wysockich, Ilnickich… Mają swoje troski, a ich skarbem jest ziemia. Ziemia żyzna, ziemia żywicielka. Żyją w zgodzie Polacy z Ukraińcami. O tej zgodzie można poczytać w książce Nienawiść St. Srokowskiego- polecam tutaj.
 ...
Aż nadszedł dzień 10.02.1940 roku- sądny dzień dla mieszkańców wsi Czerwony Jar. Na spakowanie całego dobytku mieli „aż” pół godziny. Dzieci, starcy, mężczyźni, kobiety… Polacy zostają wywiezieni aż pod Irkuck. Pokonują ogromne odległości, głodują i niemiłosiernie tęsknią za Polską. Ich jedyną winą jest to, że są obywatelami polskimi. 
 ...
To nie są dzieje jednej rodziny Dolinów, jak zostało zaakcentowane w filmie Syberiada polska, który obejrzałam kilka dni wcześniej. W powieści bohaterów mamy bez liku, całą wieś. I przez to, że śledzimy dramat tak wielu rodzin książka jest o wiele bogatsza niż film. 
 ...
Ze łzami w oczach, zrozpaczeni wywożeni z Polski śpiewali pieśń Boże coś Polskę. W 1946 także z tą pieśnią na ustach, ze łzami radości wracali do Polski, ale nie do tej samej Polski. Czerwony Jar po wojnie znalazł się na terytorium Związku Radzieckiego.
 ...
To nie jest moja pierwsza książka o tematyce zesłańczej, więc nie była dla mnie zaskoczeniem, ale bardzo, bardzo mi się spodobała. Przeczytałam ją z wielkim zainteresowaniem. 
Inne książki o tematyce zesłańczej:

******* 
Podsumowanie: 10
Moja skala ocen:
Nie skończyłam czytać 1
Przeczytałam z trudem 2
Przeciętna 3
Świetna 4
Excellent 10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz