środa, 24 lipca 2013

Sieroty zła- Nicolas d'Estienne d'Orves


Z okładki:

Paryż,  rok  2005  -  młoda  dziennikarka  Anais  otrzymuje  intratne  zlecenie  od  ekscentrycznego  pasjonata  historii  III  Rzeszy:  ma  z  nim  napisać  książkę  o  nazistowskim  programie  prokreacyjnym.  Zbierając  materiały,  kobieta  otrzymuje  informacje  o  samobójstwach  popełnionych  dziesięć  lat  wcześniej  przez  czterech  Niemców.  Mężczyzn  znaleziono  z  odciętymi  prawymi  dłońmi,  a  na  ich  plecach  widniały  tatuaże  z  numerami  i  napisem  "SS".  Taki  sam  symbol  miała  na  ciele  kobieta,  której  spalone  zwłoki  znaleziono  w  1987  roku  we  Francji.  Tymczasem  w  Niemczech  mnożą  się  porwania  dzieci  z  defektami  genetycznymi.  Badając  całą  sprawę,  Anais  pozna  nie  tylko  tajemnice  III  Rzeszy.  Odkryje  też  zaskakującą  prawdę  o  własnej  przeszłości...


Sam temat dla mnie ciekawy.
Lebensborn- źródło życia, tajna organizacja Trzeciej Rzeszy mająca na celu łączenie Aryjek z Aryjczykami w celu wyhodowania rasy panów.


Książka składa się z trzech części. Pierwszą część oceniam jako bardzo interesującą, druga w miarę interesującą, ale cześć trzecia to dla mnie porażka. Autor puścił wodze fantazji ponad miarę. Trzecia część to czyste science fiction, a nie jestem miłośnikiem takiej literatury.
Książkę przeczytałam w całości, ale pod koniec już się męczyłam nieźle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz