poniedziałek, 20 maja 2013

Alchemia miłości - Eve Edwards

Anglia, rok 1582


 Z okładki:
"Alchemia miłości" to pierwszy tom bestsellerowej serii "Kroniki rodu Lacey". Brytyjska mistrzyni powieści historycznej przenosi czytelników w barwne czasy Anglii Tudorów. Jest rok 1582. Młody Will Lacey, który właśnie został hrabią Dorset, staje przed niezwykle trudnym zadaniem. Zmarły ojciec zostawił rodzinną posiadłość w ruinie i Lacey musi jak najszybciej ożenić się z posażną panną, aby uratować swój podupadający ród. Na dworze Elżbiety I pełno jest odpowiednich dam. Jednak serce Willa bije mocniej tylko na widok Ellie - ślicznej, uczonej dziewczyny, która nie posiada nic poza bezwartościowym hiszpańskim tytułem arystokratycznym. Tymczasem rodzina nalega, aby Will poślubił lady Jane, piękną i bogatą szlachciankę, której majątek mógłby przywrócić Laceyom dawną świetność. Młody hrabia staje przed odwiecznym wyborem: iść za głosem serca czy rozsądku?

"Alchemia miłości" to mądra opowieść o gorącym uczuciu, rozgrywająca się w trudnych czasach podległych wielkiej polityce. Anglia, której król Henryk VIII narzucił protestantyzm, pod władzą Elżbiety I obsesyjnie obawia się katolickich szpiegów i zagrożenia ze strony Hiszpanii. Szlachcic z dworu królowej, który zakochał się w dziewczynie z hiszpańskim tytułem, wiele ryzykuje...


Dla mnie literatura niskich lotów, naiwna. Na pierwszym tomie zakończę znajomość z rodem  Laceyów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz