poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Córka kata - Oliver Pötzsch

Schongau, Bawaria, rok 1624
Kat przyjacielem człowieka


 Z  okładki:

Krótko po zakończeniu wojny trzydziestoletniej w bawarskim Schongau dochodzi do serii brutalnych morderstw na dzieciach. Mieszkańcy miasta widzą w nich dzieło Szatana. Rozpoczyna się polowanie na czarownice. Akuszerka Marta zostaje uznana za morderczynię i oskarżona o konszachty z diabłem, jednak kat, który ma wykonać wyrok, nie wierzy w winę kobiety. Razem z córką Magdaleną i medykiem Simonem prowadzi śledztwo na własną rękę. Rozpoczyna się walka z czasem. Czy uda się ocalić życie oskarżonej kobiety? Ile jeszcze niewinnych istnień musi zginąć, by prawda wyszła na jaw? Oliver Pötzsch, potomek opisanej w powieści rodziny katowskiej, maluje przed czytelnikiem obraz tego specyficznego i hermetycznego środowiska. Jego książka to z jednej strony wciągająca historia kryminalna, od której nie można się oderwać, a z drugiej fascynująca opowieść o Bawarii XVII wieku, w której wciąż urządzano procesy czarownic, tortury były podstawowym narzędziem pozyskiwania zeznań, a kat pełnił (z uwagi na wymaganą od niego znajomość anatomii) również funkcję miejscowego lekarza.



Jakub Kuisl- schongauski kat, postać historyczna.
Jako, że autor tej książki jak sam pisze jest potomkiem Kuislów, którzy tworzyli  dynastią katów od XVI-XIX wieku, czuł się w obowiązku przedstawić swego przodka Jakuba Kuisla jako człowieka bardzo, bardzo wrażliwego, ponieważ jak pisze w posłowiu autor tej książki „o swojej rodzinie nie pozwala się nikomu powiedzieć złego słowa”.

Akcja wartko się toczy, nie rozwleczona. pomimo,  że do przeczytania 476 stron. Sensownie skojarzone wątki,  to lubię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz