sobota, 29 grudnia 2012

77/2012 Sekret Tudorów-C.W. Gortner


Rok 1553, Anglia


Z okładki:
Czasy Tudorów były epoką intryg, spisków i... szpiegów.

Jest lato 1553 roku. Brendan Prescott, podrzutek i sierota, wychowuje się w domu potężnej rodziny Dudleyów. Prescott zostaje wysłany na dwór królewski jako giermek Roberta Dudleya, który powierza mu tajną misję i wysyła do przyrodniej siostry króla - księżniczki Elżbiety. Brendan wplątuje się w mroczne dworskie intrygi i szpieguje dla Williama Cecila. Mając u boku tylko odważnego chłopca stajennego i pełną uroku, zuchwałą damę dworu, próbuje dociec prawdy o tajemniczym zniknięciu ciężko chorego króla Edwarda VI. Rzuca się w wir politycznej gry, którą rządzą podstępy, kłamstwa i zbrodnie.


"Sekret Tudorów" to galeria olśniewających postaci z błyskotliwą i zagadkową Elżbietą w centrum. Nigdy służba na królewskim dworze nie wymagała większej odwagi, złoczyńcy nie byli bardziej dwulicowi, a życie tych, którzy mają władzę - albo chcą ją zdobyć - nie wydawało się bardziej niebezpieczne.
- Margaret George, autorka Autobiografii Henryka VIII

Jest to trzecia książka historyczna Gortnera przeczytana przez mnie. Zbyt mało jeszcze książek napisał, abym tu mogła jakiś ładny ranking sporządzić.
W moim prywatnym rankingu książek Gortnera, Sekret Tudorów plasuje się na trzeciej pozycji. Według mnie to najsłabsza jego powieść historyczna. Lepiej Gortnerowi jednak wychodzi pisanie o kobietach. Wyznania Katarzyny Medycejskiej czy Ostatnia królowa są o wiele, wiele ciekawsze.


A teraz będę się pastwić nad ksiązką.

Okładka piękna i starannie wystylizowana, ale absolutnie nie pasuje mi do fabuły i głównego bohatera.

 Brendan Prescott, giermek Roberta Dudleya  przybywa na dwór księżniczki Elżbiety. Dla mnie bardzo dziwne i nieprzekonujące jest zaufanie, jakim obdarzył nowoprzybyłego młodzieńca Wiliam Cecil, doradca Elżbiety. Brendan to może nie całkiem człowiek znikąd, bo jak wspomniałam jest giermkiem człowieka mającego dużą władze na dworze jeszcze żyjącego króla Edwarda VI, ale i tak dziwi fakt, że William Cecil, człowiek z  natury nieufny, już od pierwszego zetknięcia się z Brendanem  nabiera do niego zaufania i powierza mu sekrety wagi państwowej.
Mało tego! Brendan zdobywa błyskawiczne zaufanie nie tylko Williama Cecila, ale także samej księżniczki Elżbiety.  Mało tego! Brendan ośmiela się nawet udzielać dobrych rad księżniczce Marii.

Ogólnie zbyt wiele ważnych osób liczy się ze zdaniem jakby nie było tylko giermka, zbyt wiele osób powierza tajemnice jakby nie było tylko giermkowi, i to w czasie, kiedy król Edward VI już umiera, a pretendentów do tronu Anglii nie brakuje:
Jane Grey - wnuczka Marii Tudor, młodszej siostry Henryka VIII,
Maria-córka Henryka VIII, po matce Katarzynie Aragońskiej
Elżbieta- córka Henryka VIII, po matce Annie Boleyn
 Guildford Dudley-mąż Jane Grey
Robert Dudley- także i jemu marzy się korona, poprzez poślubienie Elżbiety
John Dudley, 1. książę Northumberland

 i naprawdę nie wiadomo kto zostanie królem, bo zdarzyć się może wszystko i ufać komukolwiek jest wielkim wyzwaniem.

Zbyt wiele osób osób ostrzy sobie ząbki do tronu, walka jest bezpardonowa, tak naprawdę nie wiadomo komu można zaufać. Ta nie zapomni o



Zbyt łatwy dostęp   giermka oraz chłopca stajennego do osób w Angli najważniejszych: króla Edwarda VI, księżniczki Elzbiety czy księżniczki Marii.

Ciekawy był dla mnie natomiast wątek pochodzenia Brendana. Bo w nim tkwił własnie sekret Tudorów.
Liczyła na ciekwiej przedstawioną sytuację Anglii po śmierci króla Edwarda VI. Akcja powieści obejmuje także rządy Królową dziewięciu dni, czyli króciuteńkie panowanie Jane Grey.
Liczyłam takę na ciekawsze rozbudowanie wątku panowania Jaane Grey,


 Ale z drugiej strony skoro Elżbieta nie ufa Robertowi, to jakim cudem nabiera zaufania do jego giermka. Zbyt wiele osób zaufało Brendanowi od pierwszych
Dopuszczenie nowo przybyłego młodzieńca do największych tajemnic dworu
Po drugie, nieprzekonujący jest dla mnie fakt dopuszczenia do największych tajemnic młodzieńca, intryg na dworze księżniczki Elżbiety

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz